Tomasz Karolak to charakterystyczny aktor. Wiele kobiet uważa go za przystojniaka, choć daleko mu do hollywoodzkiego amanta. Jego znakiem rozpoznawczym jest spora szczerba między jedynkami. A właściwie była, bo jak donosi "Super Express", po wadzie zgryzu zostało tylko smutne wspomnienie.
W wywiadach aktor często podkreślał, że nie przeszkadza mu ów niewielki defekt. Nazywał siebie nawet szerzycielem szpar. Dodawał, że podczas prac nad amerykańską produkcją "Get Low" wszystkim jego szpara bardzo się podobała - podobno właśnie niezbyt proste ząbki załatwiły mu pracę na planie.
Tym większym szokiem jest zdjęcie, które publikuje dziś "Super Express" - Karolak nie ma szpary. Na Festiwalu Dobrego Humoru w Gdańsku aktor zaprezentował piękny prosty zgryz. Publika odetchnęła jednak z ulgą, gdy okazało się, że nowe uzębienie to po prostu charakteryzacja do najnowszego filmu Patryka Vegi.
Oby tylko Tomaszowi nie spodobało się nowe uzębienie - wolimy go ze starym, choć niedoskonałym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|