Wygląda na to, że im dłużej Megan Fox i Shia LaBeouf jeżdżą na premiery swojego filmu, tym bardziej mają się ku sobie. Ostatnio widziano ich razem o 8 rano w kawiarni w Los Angeles. Wyskoczyli na kawę, a potem pojechali na rehabilitację ręki aktora, który uszkodził ją kilka dni wcześniej.

Reklama

Samochód aktorki został zauważony pod domem LeBeoufa o 7 rano. Nie jest jasne, czy spędziła u niego noc, czy może przyjechała z samego rana, aby zabrać go na kawę i podwieźć na rehabilitację. Żadne z nich nie potwierdziło ani nie zaprzeczyło żadnej z tych wersji.

„Może teraz się z nią umówię, skoro jest singielką” - powiedział Shia. Mógł sobie pozwolić na takie stwierdzenie, w końcu nie do końca wiadomo, czy Megan nadal spotyka się z niegdysiejszą gwiazdą serialu „Beverly Hills 90210” Brianem Austinem Greenem. Sama zainteresowana mówiła reporterom, że już jest wolna, choć widziano ją jakiś czas temu ze swoją byłą-obecną sympatią, gdy jedli sushi w jednej z restauracji.

Podczas jednego z ostatnich wywiadów Fox stwierdziła, że kto inny jest dla niej bardzo ważny. „(Shia) jest prawdopodobnie moją ulubioną osobą na świecie” - powiedziała aktorka. „Nikt nigdy nie potrafił mnie rozśmieszyć tak jak on. Kocham cię, Shia! No i poza tym jest super przystojny” - dodała.

Młody aktor nie pozostaje obojętny na wdzięki pięknej brunetki. „Megan jest niesamowita. Wspaniale było się z nią całować” - powiedział. „Podobamy się sobie, możecie to zauważyć w naszych wspólnych scenach. Kto wie, uczucie może się pojawić podczas nagrywania wspólnych scen. Co wtedy? Jakoś nigdy nie robiliśmy nic w tym kierunku” - dodaje Shia.