Czy Agnieszka Szulim jest fanką operacji plastycznych? Na to pytanie zna odpowiedź tylko sama zainteresowana. Mówi się, że po powiększeniu biustu przyszedł czas na kolejną zmianę. Opole aż huczało od plotek, że tym razem piękna prezenterka zmniejszyła swój nosek.
Jak donosi „Super Express”, Agnieszka zaprzecza, jakoby ponownie zdecydowała się na interwencję skalpela. „Jestem kobietą czynną zawodowo, już nie pamiętam, kiedy miałam wolne" - oburza się prezenterka. „Na taki zabieg potrzeba przecież czasu, okres rekonwalescencji jest dosyć długi” - dodaje.
Tabloid podaje, że to nie do końca prawda. Potrzeba ok. dwóch tygodni, aby z twarzy zeszły sińce i opuchlizna. Poza tym do powiększenia sobie piersi też nie od razu się przyznała. Być może za jakiś krótszy lub dłuższy okres czasu w końcu dowiemy się, jak to było z tym nosem. A na razie zostają nam tylko spekulacje, które możemy rozwiać, dokładnie przyglądając się zdjęciom pięknej prezenterki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl