Andrzej Chyra znowu ma problemy. Tym razem nie chodzi o burzliwy związek z Magdaleną Cielecką. Znany aktor pije na umór. Jest ryzyko, że jeśli nie zmieni stylu życia, to może się to źle dla niego skończyć. Ale Chyra nic sobie z tego nie robi. "Chcę się zapić na śmierć" - deklaruje.
Magazyn "Rewia” podaje, że . "Kroplówka z glukozy i innych mikroelementów, których aktor przez kilkudniowe picie skutecznie się pozbawił, tym razem jeszcze pomogła” - donosi magazyn.
Niestety Chyra nic sobie nie robi ze swojego nałogu, w którym coraz bardziej się pogrąża. "On po prostu nie trzeźwieje! Kiedy ktoś rzuci mu uwagę, iż mógłby przystopować, ” - powiedział jeden z kolegów Andrzeja.
Nie wiadomo, jakie są przyczyny zatracania się aktora w nałogu. Być może wszystko spowodowane jest niepowodzeniami w związku z Magdaleną Cielecką. O cokolwiek by nie chodziło, picie na umór zdecydowanie nie jest najlepszą metodą rozwiązywania problemów, nieważne jak poważne by one były. Dlatego apelujemy: Andrzej, opanuj się! Bo skończysz tak:
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|