Wszyscy uważają krykiet za bardzo kulturalny i spokojny sport. Ta dyscyplina wywodząca się z Anglii rzadko kiedy przyciąga zainteresowanie kogokolwiek innego niż kibiców tej gry. Tym razem jednak, podczas meczu zdarzyło się coś tak nieprzewidywalnego, że nawet zagorzali fani koszykówki przerzucą się na parę chwil i zainteresują się tą brytyjską dyscypliną.
Podczas rozgrywki pomiędzy drużynami Yorkshire i Lancashire nad boiskiem pojawił się nieoczekiwany gość. To mały gołąb, który nie będąc świadomym zagrożenia, latał sobie beztrosko nad głowami zawodników. Gdy miotacz jednej z drużyn rzucił piłkę, chcąc zdobyć punkt, na trasie jej lotu pojawiło się biedne zwierzę.
Gołąb niestety przypłacił ten zaskakujący zbieg okoliczności życiem. Gdyby tylko leciał trochę wyżej albo piłka zostałaby rzucona wcześniej lub później, pewnie nadal latałby sobie nad boiskami. Z drugiej strony jednak dzięki temu wydarzeniu wielu ludzi, którzy wcześniej mogli nie mieć pojęcia, na czym polega ta gra, zwróciło na nią uwagę.
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|