Emma Watson ma konkurencję. I chodzi tu nie tylko o zawód i urodę, ale także o próbę zachowania zdrowego rozsądku w obliczu wielkiej sławy i pieniędzy. Wschodząca gwiazda kina Kristen Stewart, znana z roli Belli w "Zmierzchu", równie mocno stoi na ziemi.
Media donosiły niedawno, że Kristen Stewart jest zazdrosna o to, że jej filmowy chłopak Robert Pattinson jest zdecydowanie bardziej sławny. Młoda gwiazda zdementowała te plotki, mówiąc, że nie dla sławy zagrała w "Zmierzchu":
"Nigdy nie prosiłam o sławę. Większość aktorów ma problemy ze zdobyciem jakiejkolwiek pracy. Kiedy już tylko ją dostaną, mają nakładają na siebie ogromną presję, by być przez wszystkich uwielbianym. Mnie to nie dotyczyło. Zależało mi jedynie na pracowaniu z ludźmi, których cenię".
Godna podziwu postawa czy nieudolna próba dodania sobie powagi i profesjonalizmu?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|