Był rok 1996, gdy nikomu nieznana Joasia Brodzik dostała rolę w filmie
Bromskiego "Dzieci i ryby". Zagrała modelkę z reklamy, która w jednej ze scen wskakuje topless do basenu. Aktorka wstydzi się tego epizodu: "Każdy by skoczył topless,
będąc pierwszy raz na planie filmowym" - mówi Brodzik.
To niejedyna rzecz, o której aktorka chce zapomnieć. Joasia bardzo chciała zaistnieć. Dlatego wzięła udział w konkursie "Z Cinema do Cannes", który organizował
nieistniejący już magazyn "Cinema". Wraz z Joanną Horodyńską i Martą Dąbrowską została wybrana do sesji - nagiej - na okładkę gazety. Brodzik jako zwyciężczyni
pojechała do Cannes. Tam znów stanęła przed obiektywami w skąpym stroju. Była zadowolona z zainteresowania.
Jak donosi magazyn "Rewia", po ówczesnym stosunku Joasi do mediów nie ma już śladu: "W początkach kariery fotoreporterzy uwielbiali z nią pracować. Była
dyspozycyjna, pozowała, jak chcieli. Serial >>Kasia i Tomek<< przyniósł jej popularność i duże pieniądze. I wtedy Joanna z bezpośredniej, sympatycznej dziewczyny
stała się gwiazdą".
Dwanaście lat temu Joasia była jednak początkującą aktorką, a dziś jest pierwszoligową celebrytką - a jako taka może pozwolić sobie na to, by komuś odmówić.