Dziennik Gazeta Prawana logo

Kukiz: Chętnie sam pozwałbym Katarynę

25 maja 2009, 20:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Paweł Kukiz, jak przyznaje, był niejednokrotnie atakowany przez Katarynę, dlatego zdecydowanie opowiada się za tym, by ludzie wypowiadający się na ważkie tematy w sieci, odpowiadali za swoje słowa. "Te nicki i anominowość przypominają mi czasy komuny: >>Uprzejmie donoszę<< i podpis >>Życzliwy<<" - mówi muzyk.

Ja również byłem i jestem przez internautów atakowany w sposób - delikatnie mówiąc - niestosowny. Pani Katarynie mógłbym wytoczyć proces o naruszenie dóbr osobistych, ale po pierwsze: czasu na to nie mam, a po drugie - boję się, że moim śladem podążyłoby jeszcze parę osób i po procesie oraz informacji o kwocie zadośćuczynienia dla wszystkich powodów pani Kataryna rzuciłaby się na linę. A wtedy miałbym wyrzuty sumienia.

Ja wszystko przyjmę, pod warunkiem, że krytykant podpisze się imieniem i nazwiskiem. Wchodząc na fora internetowe, loguję się pod własnym nazwiskiem i podaję adres mailowy. Te nicki i anonimowość przypominają mi czasy komuny: "Uprzejmie donoszę" i podpis "Życzliwy". A Kataryna gra tak, jak na to państwo i prawo pozwala.
______________________________________________



Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj