Trzyletni niedźwiadek na Słowacji wraca do hotelu, a turyści go karmią. To jedna z większym atrakcji hotelu na słowawckim Liptowie.
Pracownicy hotelu są wściekli na gości, bo jak twierdzą,
"To dzika bestia, a nie domowe zwierzę. I naprawdę niebezpieczne jest zbliżanie się do niego. Niedźwiedzie mogą biegać z prędkością 60 km na godzinę" - denerwował się jeden z pracowników hotelu.
Inni podchodzą do tej sprawy z humorem. - mówi kelner Rasťo Tišťan.
Jednak obrońcy zwierząt też zwracają uwagę, że to . Powinno się go jak najszybciej przepłoszyć " - mówi obrońca zwieząta Eryk Baláž. Jego zdaniem w odwrotnym przypadku niedźwiedź skończy w ZOO lub po prostu będzie na odstrzał.
. Od jakiegoś czasu się namnożyły i są niebezpieczne dla turystów. W ostatni czwartek niedźwiedź napadł 57-letniego myśliwego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|