Dziennik Gazeta Prawana logo

Przekupili niedźwiedzia jedzeniem

25 maja 2009, 12:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Trzyletni niedźwiadek na Słowacji wraca do hotelu, a turyści go karmią. To jedna z większym atrakcji hotelu na słowawckim Liptowie.

Pracownicy hotelu są wściekli na gości, bo jak twierdzą,

"To dzika bestia, a nie domowe zwierzę. I naprawdę niebezpieczne jest zbliżanie się do niego. Niedźwiedzie mogą biegać z prędkością 60 km na godzinę" - denerwował się jeden z pracowników hotelu.

Inni podchodzą do tej sprawy z humorem. - mówi kelner Rasťo Tišťan.

Jednak obrońcy zwierząt też zwracają uwagę, że to . Powinno się go jak najszybciej przepłoszyć " - mówi obrońca zwieząta Eryk Baláž. Jego zdaniem w odwrotnym przypadku niedźwiedź skończy w ZOO lub po prostu będzie na odstrzał.

. Od jakiegoś czasu się namnożyły i są niebezpieczne dla turystów. W ostatni czwartek niedźwiedź napadł 57-letniego myśliwego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj