Kochanka, z pisarskim zacięciem, przeczytała ostatnio kilka publikacji, które natchnęły ją do pytania o istotę konserwatyzmu i liberalizmu:
"Parę wydarzeń, artykułów dało mi powód do myślenia i zadania sobie pytań o... konserwatyzm i liberalizm. Co jest lepsze? Co ja wybieram? Poglądy, a zmieniająca się rzeczywistość".
"U podstaw konserwatyzmu leży tradycjonalizm i niechęć do jakichkolwiek zmian, a liberalizm kojarzy się z wolnością i chęcią do zmian".
"Co by się stało, gdyby na przykład zamknięto konserwatystę i liberała w tej samej celi na długi czas? Czy pierwszy przekonałby drugiego do bycia konserwatystą lub odwrotnie? A może obaj poszliby na kompromis i zostaliby konserwatywnymi liberałami? (Konserwatysta + liberał= konserwatywny liberał).
Czy jest to rozwiązanie dla niezdecydowanych? A może konserwatywny liberalizm jest najlepszym i najbezpieczniejszym rozwiązaniem? Czy można powiedzieć, że jest to złoty środek?".
Na koniec kochanka byłego premiera stawia diagnozę:
Świat się zmienia, idzie do przodu, trzeba pokazać otwartość umysłu. Liberalizm konserwatywny (którego autorem jest Alexis de Tocqueville), wydaje się być więc dobrym, rozsądnym wyborem dla wielu.
, tak jak zapewne duża część dzisiejszej młodzieży. Nieprawdaż?".
Czyżby Isabel starała się usprawiedliwić zmianę poglądów zakochanego Kazia?