Wiele gwiazd zakłada, że stuprocentowa szczerość to to, czego fani od nich oczekują. Dlatego prawdopodobnie raczą nas wyznaniami wszelkiej maści. Najczęściej wprowadzają nas w swoje życie seksualne. Wzorem starszych kolegów i koleżanek młody aktor Shia LaBoeuf wyznał, że ma malutkiego penisa, a jego pierwszy raz był porażką.
Znany z filmu "Transformers" 22-latek w najnowszym "Playboyu" zwierza się ze swoich seksualnych dokonań:
"Nie powiedziałem mojej dziewczynie, że jestem prawiczkiem. Udawałem, że robiłem to już wiele razy. Najtrudniej przyszło mi ściągnąć ubranie. To musiało być strasznie śmieszne. Nie wierzę, że nie zorientowała się, iż nie mam pojęcia, co robić. . W rzeczywistości to wygląda zupełnie inaczej".
Zastanawia nas jedno: dlaczego gwiazdy zakładają, że przyznawanie się do małego penisa jest na miejscu? Tylko że my to wiemy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane