Oczywiście nie obeszło się bez procesu - czego zresztą można się było spodziewać po tym, jak paparazzi pojechali za Steczkowską latem 2008 roku na wakacje do Turcji i sfotografowali ją w chwilach prywatnych. Piosenkarka nago odpoczywała na plaży, a jej zdjęcia obiegły potem całą Polskę.

Reklama

Choć Steczkowska zupełnie nie ma się czego wstydzić, nikt bez jej zgody nie powinien był pokazywać takich zdjęć.

Pani Justyna domagała się aż 400 tysięcy złotych odszkodowania - które mogłyby jej wynagrodzić poniesione straty moralne. Sąd uznał jednak, że 80 tysięcy oraz przeprosiny powinny w zupełności wystarczyć. To i tak wysoka kwota, która zmusi inne redakcje do opamiętania się przy podejmowaniu decyzji dotyczących publikacji takich zdjęć.

Niepierwszy raz gwiazda wygrywa proces o zniesławienie za pomocą gołych fotek. W zeszłym roku sąd przyznał rację Annie Musze i zarządził 75 tysięcy złotych oszkodowania za jej zdjęcia, zaś w marcu tego roku znowu "Super Express" przegrał proces za publikację zdjęć Kożuchowskiej z plaży w Grecji.

Gdyby zagraniczne gwiazdy procesowały się o to, że ktoś pokazał je bez stanika, pewnie już dawno wiele redakcji przestałoby istnieć. Amy Winehouse czy Peaches Geldoff mogłyby do końca życia tylko inkasować pieniądze i przeprosiny od gazet.