Robert Pattinson mógł być gwiazdą jednej produkcji, do końca życia pozostać wampirem Edwardem Cullenem. Dostał jednak szansę na prawdziwą karierę, jaką jest możliwość wcielenia się w Salvadora Dalego w filmie "Little Ashes". Młody aktor co i raz raczy nas swoimi przemyśleniami i lękami dotyczącymi tej niełatwej roli. Tym razem Rob opowiada o problemach z penisem.
W "Little ashes" Salvador Dali wdaje się w gorący romans z Federico Garcią Lorcą. Rola wymaga od odtwórcy sporego zaangażowania emocjonalnego - na ekranie panowie całują się namiętnie i uprawiają wyuzdany seks.
Dziennikarze zapytali, jak Robert przygotowywał się do zagrania Dalego:
To dość zabawne, bo Ciężko przychodziło mi się rozebranie przy całej ekipie filmowej".
Wypuszczone do sieci zajawki i pokazy przedpremierowe udowodniły, że film będzie kontrowersyjny. Fankom bladego Roba nasuwa się na pewno jedna wątpliwość:
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane