Chyba kryzys szarga naszym rodzimym celebrytom nerwy... niedawno Cezarego Pazurę przyłapano, jak bezpardonowo łajał i bił przechodnia, Andrzeja Chyrę nakryto na oddawaniu moczu w miejscu publicznym, a teraz do grona brutali i abnegatów należy doliczyć Marka Włodarczyka. W aktora za kierownicą wstępuje prawdziwy diabeł.
I jako taki ma na koncie liczne odsiadki. Jego małżonka Kare zwierzyła się "Życiu na
gorąco", że Marek dostaje za kółkiem tak zwanego agresora:
"Wystarczy się z nim przejechać. .
Brutalne zachowanie nie raz zaprowadziło go za kratki - na przykład we Francji czy w Niemczech. Zatrzymany za zbyt szybką jazdę naubliżał policjantom.
"W stanie Arkansas była wtedy prohibicja. Przyjaciel prosił, żeby z Missouri przywieźć zapas piwa.
Pilnował mnie sam szeryf. Wyszedłem na wolność, zapłaciwszy 300 dolarów".
Prawdziwy twardziel. Ciekawe, kiedy spróbuje więzienia w Azji...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|