Dziennik Gazeta Prawana logo

Mały ptaszek sprawcą dużego pożaru

29 kwietnia 2009, 14:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mały ptaszek sprawcą dużego pożaru
Inne
Wróbelki świetnie przystosowały się do życia w mieście. Wyjadają śmietnikowe smakołyki, a ze starych odpadków porzuconych na ulicy budują sobie gniazdka. Ogólnie rzecz biorąc, nie narzekają na miejski styl życia. Pewien ptaszek z Leasingham na wschodzie Anglii budował swoje gniazdko z niedopałków. Niestety miał pecha. Jeden z nich jeszcze się żarzył.

Na swoje nieszczęście był nim Paul Sheriff. Jego sklep spłonął doszczętnie. Sześć tygodni trwało ustalenie, co było przyczyną pożaru. W końcu strażacy stwierdzili, że na dachu znajdowało się 35 niedopałków papierosów. Jednak zgodnie ze słowami Paula nikt nie wdrapywał się na dach sklepu, żeby oddawać się nałogowi. W końcu stwierdzono, że niedopałki musiał tam naznosić wyjątkowo nieodpowiedzialny wróbelek. , mimo że - jak mówi jego ubezpieczyciel - wersja, że to mały ptaszek mógł być przyczyną tak wielkiego pożaru, jest naprawdę niesamowita.

>>> Ten wróbelek to miał pecha...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj