Rozstanie z Bradem Pittem pokrzyżowało nieco adopcyjne plany Angeliny Jolie. Mówi się, że wpływ na rozpad związku było zdroworozsądkowe podejście gwiazdora do kolejnego przysposobienia - mówił, że powinny najpierw okiełznać szóstkę swoich dzieci. Angie nie znosi sprzeciwu, więc pogoniła przystojnego aktora, a dziecko i tak zamierza adoptować. Z bratem, skoro nie z Bradem.
W 2000 roku podczas gali Oscarów największą sensacje wzbudziły nie nominacje, nie kreacje, nie kuluarowe dyskusje, tylko Angelina ma tak silny wpływ na Jamesa, że jest w stanie skłonić go nie tylko do zmiany planów zawodowych, ale także do... adopcji.
Jak donosi osoba z bliskiego otoczenia Brangeliny, Angelina wobec niechęci Brada do kolejnej adopcji wymyśliła, że :
nawet tych najbardziej szalonych. A Angie zawsze znajdzie sposób, żeby dostać to, czego
chce".
Podobno Angie namawiała brata na adopcję wtedy, gdy znajdzie już odpowiednia kobietę. Teraz jednak ten warunek odpadł. Wiele wskazuje na to, że Jolie niedługo zostanie matką po raz siódmy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl