Nagrody zostały wręczone w miniony weekend. Skąd się wzięły? Wymyślili je studenci Górnośląskiej Wyższej Szkoły Handlowej w Katowicach. Mają wyłonić osoby pozytywnie zakręcone.

Najbardziej utytułowanym nominowanym został Szymon Majewski, który dostał nagrody w kategoriach program telewizyjny i osobowość. Wśród aktorów najbardziej ześwirowany jest Tomasz Karolak.

Za wydarzenie roku uznano wojnę słowną Dody i Justyny Steczkowskiej.

Superświrem została właśnie Jolanta. Specjalnie przyleciała z Anglii, by odebrać wyróżnienie. Wszyscy liczyli, że pojawi się w zapowiedzianym stroju Dzwoneczka z "Piotrusia Pana", jednak i tym razem wdziała skórzane kuse fatałaszki.

Informator serwisu Pudelek.pl donosi, że na gali pojawiła sie także Katarzyna Szczołek o pseudonimie Sara May. Znana z rozpaczliwego obrażania innych postać nie otrzymała żadnej nagrody. Jak donosi żródło:
"Niechciana i olewana przez wszystkich. Od wyjścia z autobusu przez całą imprezę po wielki finał na scenie. Dobijała się okrutnie zmanierowaną miną złego zbitego psa".

Już chyba lepiej, że wygrała Jola, bo gdyby nagroda przypadła Szczołek, to wówczas prawdopodobnie potoczystej wymowie pełnej obelg nie byłoby końca - aż do przyszłorocznych Świrów.