Dziennik Gazeta Prawana logo

Dziurawe ulice - lek na wariatów drogowych

17 kwietnia 2009, 17:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Władze angielskiej miejscowości Navestock koło Londynu wpadły na niecodzienny pomysł zmniejszenia kosztów robót drogowych, a przy okazji zdyscyplinowania kierowców - zaproponowano, by nie naprawiać dziurawych jezdni. Uznano, że dziury skłonią niejednego kierowcę do zdjęcia nogi z pedału gazu, z pożytkiem dla wszystkich. A w dodatku niezałatana dziura nic nie kosztuje...

Jeden z radnych zwrócił też uwagę, że , spokojnych i cichych.

Mieszkańcy Navestock od dawna domagają się zdyscyplinowania jeżdżących za szybko kierowców. Planowano co prawda ułożyć "śpiących policjantów" (sztuczne wyboje w poprzek drogi), ale dziury w jezdniach z pewnością są tańsze.

Krytycy owego planu twierdzą co prawda, że dziurawe drogi są bardzo niebezpieczne nie tylko dla kierowców, lecz także dla rowerzystów, jeźdźców, dla ludzi starszych. Radni Navestock zapraszają mieszkańców do dyskusji przed podjęciem ostatecznej decyzji.

Oby tylko polscy samorządowcy nie wpadli na taki błyskotliwy pomysł.

>>> Czy mieszkańcy Navestock zaprotestują na golasa?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj