Krzysztof Ibisz i jego pierwsza żona Anna są idealnym dowodem na to, że po rozwodzie naprawdę można się przyjaźnić. Co więcej, oni na tym nie poprzestają. Do swojej wzajemnej relacji dopuścili dwójkę dzieci, które mają z nowymi partnerami. Krzysztof nie chce bowiem, by jego syn Vincent był jedynakiem.
Jak podaje magazyn "Party", w towarzystwie ich wspólnego syna Maksa i jego przyrodniego rodzeństwa - Vincenta (syna Krzysztofa i Anny Nowak) oraz Milenki (córki Anny Ibisz).
"To było pierwsze spotkanie w takim gronie. Vincent znał Maksa, ale teraz w końcu poznał Milenkę" - opowiada "Party" Ibisz. , a rodzina spędziła na jednym z warszawskich placów zabaw prawie całe popołudnie.
Skąd taki pomysł? Otóż . "Teraz jest najlepszy czas, by Maks i Milenka mogli dobrze poznać Vincenta. Dlatego chcemy się spotykać jak najczęściej" - deklaruje Ibisz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane