Niestety używany. A przynajmniej tak twierdzi obdarowany. Możliwe, że ta informacja to kolejna próba zawrócenia na siebie uwagi mediów. W końcu wokalista usiłuje wrócić na scenę.

Najdziwniejsza w tym wszystkim jest postawa Enrique, którego kontrowersyjny dar wcale nie obrzydził:
"Nie umiem wskazać najbardziej pikantnego, ale mogę powiedzieć o najdziwniejszej rzeczy. Raz fanka przesłała mi zużyty tampon. To było dość oryginalne".

Zapytany, co zrobił z prezentem, Iglesias zażartował, że oprawił go w ramki. Uśmiawszy się serdecznie, wyjaśnił, że po prostu go wyrzucił. Ha, ha.