Amy Winehouse na oczach całego świata dźwiga się z upadku. Narkomanka i alkoholiczka, leczy się z uzależnienia na jednej z karaibskich wysp. Podoba jej się tam tak bardzo, że planuje zakup nieruchomości, w której zamieszka na stałe. Teraz, oprócz uroków samej wyspy, zainteresowała się śmiesznymi używkami, które palą tamtejsi mieszkańcy.
Amy od pewnego czasu jest czysta (a przynajmniej tak twierdzi). Odcięła się os starych znajomych i próbuje wieść normalne życie. Powoli aklimatyzuje się na St. Lucia.
"Amy zainteresowała się używkami, które palili tubylcy" - donosi "Daily Star". - "Upewniła się, że nie ma w nich nic złego, poprosiła, by jedną zrobili dla niej. .
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|