Robert Pattinson, młodziutki gwiazdor, który wypłynął po roli w filmie "Zmierzch", nie może opędzić się od fanów i kolejnych filmowych propozycji. I chyba pracuje za ciężko, bo już zaczyna cierpieć na chorobę zawodową. A właściwie - doznał kontuzji na planie swojego nowego filmu. Konkretnie: kontuzji pośladka... Coś wspólnego miała z tym jego filmowa partnerka. Co on takiego tam z nią wyczyniał?
Film nosi jakże romantyczny tytuł "Księżyc w nowiu". Widocznie równie romantycznemu porywowi dał się ponieść młody aktor. W jednej ze scen miał podnieść do góry aktorkę Kristen Stewart. Pattison złapał ją i tak mocno poderwał do góry, że - podaje jeden z portali.
Czy to skutek werwy, z jaką przystąpił do kręcenia nowej produkcji? "Doznałem kontuzji podczas pierwszego dnia zdjęć. Podniosłem Kristen zbyt energicznie i poczułem ostry ból w pośladku" - przyznaje się w wywiadzie dla "Cosmpolitan". Zdradza też, że konsekwencje kontuzji były... całkiem miłe. "" - wyznaje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl