O Jennifer Aniston mówi się głównie w kontekście jej życia uczuciowego. Gwiazda nie bywa bohaterką skandali, a współpracownicy nie mogą się jej nachwalić za jej uprzejmość, dobre maniery i to, że jest ogólnie urocza. Albo raczej nie mogli, bo ostatnio aktorka pokazuje różki i chyba straci przydomek "słodka".
Aniston nie obnosi się raczej ze swoimi negatywnymi odczuciami wobec innych osób. No, wyjątkiem bywa Angelina Jolie, ale to chyba zrozumiałe. Aktorkę zawsze chwalono za to, że jest dla wszystkich miła - była wręcz uwielbiana przez pracujących z nią ludzi. Coś się chyba zmieniło, bo
Kłopoty pojawiły się już pierwszego dnia na planie. Jennifer cały czas milczała i z nikim nie zamieniła nawet słowa. Następnego dnia zaś stwierdziła, że
Jeden z pracowników postanowił wypowiedzieć się dla mediów:
"Zachowuje się jak ostatnia s*ka. .
Jeśli spojrzeć na to obiektywnie, to jej zachowanie nie jest gorsze od tego, którym wykazują się inne gwiazdy. Po prostu kontrast jest większy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|