Dziennik Gazeta Prawana logo

Rumuński sposób na kryzys: wyłączyć windy

27 marca 2009, 17:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Oryginalny sposób na oszczędności w czasie kryzysu pojawił się w Rumunii. W urzędach lokalnej administracji okręgu Botoszany windy będą włączane tylko na dwie godziny rano i dwie po południu.

Jest to zarządzenie przedstawiciela rządu w okręgu Botoszany Cristiana Romana. W budynku, w którym mieszczą się biura szefa oraz rady okręgu, windy będą działać tylko od 7 do 9 rano i od 15 do 17. Dzięki temu zmniejszy się rachunek za prąd - podkreśla Roman.

W pięciokondygnacyjnym budynku pracuje około 200 osób. Pomysł ten również poprawi kondycję urzedników i pozytywnie może wpłynąć na figurę pań zatrudnionych w botoszańskiej administracji.

Rumunia boryka się od kilku miesięcy z poważnymi skutkami światowego kryzysu finansowego. W środę potwierdzono, że otrzyma pakiet pomocy w wysokości 20 mld euro, głównie z Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Unii Europejskiej i Banku Światowego.

>>> Przeczytaj, co można stracić, wybierając schody zamiast windy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj