W ostatnich dniach cały świat zwalił mu się na głowę, ale jak zauważył "Fakt", senator Tomasz Misiak daje radę, bo mocno wspiera go narzeczona, Ewa. Nazywa ją pieszczotliwie "Rybką". "Dzięki niej przeżyłem całą tę sprawę. Ona jest bardzo silna i bez jej wsparcia byłoby mi dużo trudniej" - zwierza się bulwarówce senator Misiak.
O Misiaku zrobiło się głośno w związku z konfliktem jego prywatnych interesów z działalnością polityczną - pisze "Fakt.
A to właśnie Misiak pracował nad specustawą, która regulowała sprawy stoczniowe.
Mimo, że kariera polityczna Misiaka zawisła na włosku jego narzeczona trwa przy nim dzielnie. Zamierzam się nauczyć języka francuskiego i napisać pracę doktorską z ekonomii" - wyznaje "Faktowi" senator Misiak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|