Martwisz się o zdrowie swojego pupila, inwestujesz w weterynarzy, ale nie zdajesz sobie sprawy, że być może padł on ofiarą całkowicie ludzkiej słabości.
Właściciele pewnego walijskiego pubu martwili się o zdrowie swojej kotki, bo nie mogła prosto ustać. Wezwali weterynarza, który szybko uspokoił zdenerowanych ludzi.
Kotka uwielbiała spijać piwo spod cieknących kurków w pubie i dzięki temu stała się pierwszą znaną kocią alkoholiczką na świecie. A tak poważnie: właściciele powinni odseparować Trixie od piwka, zanim wysiądzie jej wątroba. Bo co jak co, ale to zawsze szwankuje w pierwszej kolejności.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl