Pozornie Robert wyróżnia się na tle lalusiów pokroju Zaca Efrona nonszalancką niedbałością. Jednak ten image to wcale nie efekt pracy stylistów, tylko zwykłe zaniedbanie.
Doprowadza to do rozpaczy jego kolegów z planu filmu, nad którym obecnie pracuje:
" Wszyscy na planie już wiedzą, że Pattinsona należy unikać, bo
zalatuje od niego kilkutygodniowym potem" - donosi osoba pracująca na planie filmowym.
Robert jednak niewiele sobie z tego robi. Niewzruszony twierdzi, że nie lubi się myć i nie zamierza tego robić.
"Przyznaję, nie lubię się myć. Nie czuję takiej potrzeby. Nie przywiązuję zbyt dużej wagi do higieny osobistej, stylizacji i tego typu rzeczy. Moim zdaniem to w zupełności wystarcza".
Już chyba wiemy, skąd brak doniesień o podbojach łóżkowych młodego Brytyjczyka, poza jednorazowym ...