Życie Joanny Brodzik i Pawła Wilczaka usłane jest różami. Są młodzi, piękni, robią oszałamiające kariery, a od niedawna ich szczęścia dopełniają bliźniaki. Do klasycznego modelu związku brakuje im jednak... ślubu. Ale już wkrótce para zamierza naprawić tę nieścisłość.
Mimo usunięcia się w cień z powodu ciąży i wychowywania dzieci . Wszystko dzięki rzadko spotykanej w show-biznesie bezinteresowności i życzliwości.
". Jesteśmy w kontakcie, czekamy na odpowiedni projekt i decyzje" - deklaruje w "Imperium TV" Dorota Chamczyk, producentka stacji.
Brodzik ma już za sobą pierwsze dni na planie serialu, który wkrótce zastąpi "Teraz albo nigdy" z Martą Żmudą-Trzebiatowską w roli głównej. Ale ponoć aktorka ma też inny, poza zawodowym, powód do radości.
"Jest szczęśliwa, bo świetnie układa jej się z Pawłem. " - mówi w gazecie ich bliska znajoma. "Paweł obiecał jej małzeństwo półtora roku temu, na zaręczynach. A ".
Skoro tak, to Wilczak nie ma tu juź nic do powiedzenia. W końcu z teściową się nie dyskutuje...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|