Na niemal poetycko opowiada o swoich wrażeniach związanych ze zbliżającą się wielkimi krokami wiosną.
"Wiosna...? Że pachnie nowalijkami?! A gówno! Nie jest to nawet zapach spalin, wbrew temu co śpiewa T-Love. Po tym jak spłyną śniegi, przy pierwszych oznakach wiosny nadchodzą one - ".
"Gówna . Nie ma chodnika w Warszawie, nie ma skwerku, nie ma placyku, gdzie nie byłoby psich gówien. Rzadkie lub bardziej zwarte, mieszane, rasowe, stare i nowe rozmazane lub dumnie czekające na pierwszego roznosiciela”, połyskujące w słońcu lub mieniące się lekką zielenią. Wszechobecne GÓWNA. " - pisze Anna. I sięga do historii.
"Polska leży gównem. Była drewniana, była murowana, była nawet szklana. . To nie słoma, drodzy Państwo - lecz gówno nam z butów wystaje!" - oburza się aktorka. Słusznie?
A może trzeba tak, Pani Aniu:
p