Dziennik Gazeta Prawana logo

Zakopali buldożer na polu golfowym

13 marca 2009, 17:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W 1996 roku mieszkający w Weatherford w centralnym Teksasie Stan Mickle i jego ojciec Wes postanowili wybudować pole golfowe. Zakupili sprzęt budowlany i rozpoczęli prace. Gdy wszystkie dołki były już gotowe, zostali z niepotrzebnym już wielkim buldożerem w rękach. Co zrobić z taką kupą żelastwa?

Sprzedać, a może lepiej, żeby ktoś to ukradł? Dostaliby pieniądze z polisy i nie musieliby się niczym martwić.

. Sprawili, że buldożer zniknął, a następnie zgłosili policji, że został skradziony. w (144 tys. zł). Minęły lata, policja już dawno przestała szukać zaginionego sprzętu budowlanego, a Mickle'owie zbijali fortunę na swym polu.

. Okazało się, że sprytni właściciele zakopali go na własnym polu. Jednak zrobili to tak niefrasobliwie, że spod gruntu wystawały części urządzenia. Mimo wszystko detektyw prowadzący śledztwo przyznał, że zakopanie buldożera było naprawdę genialnym sposobem na jego ukrycie.

Teraz Stan i Wes będą musieli się wytłumaczyć z zakopanej koparki przed sądem.

>>> Zobacz, jak koparkami zabawiają się na Węgrzech. To znacznie lepsza zabawa niż ich zakopywanie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj