Odkąd Joanna Horodyńska i Karolina Malinowska prowadzą własną rubrykę w piśmie "Party" już nie jednej gwieździe bardzo mocno podpadły. Teraz przyszła pora na Michała Wiśniewskiego - dziewczyny nie zostawiły na nim suchej nitki. Czy słusznie?
"" - twierdzi Joanna Horodyńska. Jako że o jakiekolwiek podobieństwo między panami trudno, rozumiemy, że to kpina.
". Ja wiem, że piosenkarze mają swój styl, ale ten jest najgorszy z najgorszych. Niesmaczne i mało zabawne" - dodaje Karolina Malinowska.
Na tym nie skończyła się miażdżąca krytyka. . Pomachamy na pożegnanie. Ja nawet otrę łzę, bo przecież czegoś takiego już nigdy nie zobaczę" - stwierdziła Horodyńska.
Czy Michał rzeczywiście wybiera się w kosmos? Karolina Malinowska stanowczo się temu sprzeciwia: "Ale ja nie chcę, żeby odleciał, bo jak go widzę, to zawsze mi się gęba śmieje. Trzeba mieć radość z życia i abonament u dobrego krawca".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl