Początkowo zawodniczki walczyły zaciekle, ale już po 2 godzinach na zdecydowane prowadzenie wyszła Agnieszka Frykowska, by po kolejnych godzinach poczuć
na plecach oddech Paris Hilton. Internauci zaciekle klikali w sondę, dzięki czemu Paris zaczęła o włos wyprzedzać swój polski opowiednik, by około 13 już dość wyraźnie wysunąć się na
prowadzenie.
Frytka jednak nie dawała za wygraną, parskała, szarpała, krzyczała, rzucała w Paris kamieniami, jednak nic z tego. Amerykanka zdeklasowała rywalki i utrzymała prowadzenie aż do końca
wyścigu.
I bardzo dobrze! Bo to właśnie ona! Tym razem było trudniej, ponieważ na zdjęciu nie było żadnej podpowiedzi, jak zdarzyło się w przypadku wczorajszej zagadki .
Rozgrywki kolejnej grupy w przyszłym tygodniu - zapraszamy!
Odpowiedź o 20.15!