Opieka nad dziećmi to ciężka praca. Z tego założenia wychodzi Jamie Spears, ojciec nie byle kogo, bo Britney Spears. Twierdzi, że ciężko pracuje, zajmując się interesami córki. Zadbać o tak zapracowaną gwiazdę nie jest łatwo. Dlatego otrzymuje odpowiednie wynagrodzenie - 16 tysięcy dolarów miesięcznie.
Jak twierdzi ojciec Britney, sama koordynacja różnych spraw pochłania dużo czasu i energii. Mówi, że codziennie musi zaangażować się w od dwustu do czterystu komunikatów - donosi serwis tmz.com.
Jamie ma dużo pracy z nadzorowaniem trasy koncertowej swojej pociechy. Zajmuje się również sprawami związanymi ze zdrowiem i leczeniem córki, kostiumami, bezpieczeństwem, personelem, sprawami prawnymi i innymi. Twierdzi, że pracuje 60-70 godzin tygodniowo. Tak rozumiana opieka nad córką może być rzeczywiście ciężką pracą...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|