Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy zbadają DNA psich kup

4 marca 2009, 10:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Niemcy zbadają DNA psich kup
Inne
Polskie miasta szczególnie teraz, gdy topnieją zimowe śniegi, będą emanować widokiem (i wonią) wszędobylskich psich kup. Wydaje się, że ten śmierdzący problem jest nie do rozwiązania. Tymczasem w Niemczech postanowiono podejść do niego w sposób naukowy.

Peter Stein jest konserwatywnym politykiem z Rostock leżącym we wschodnio-niemieckim landzie Mecklemburgia-Pomorze Przednie. Zaproponował, by stworzyć bazę danych DNA wszystkich psów ze swojego miasta i na tej podstawie łapać "sprawców" niesprzątniętych kup.

Dzięki bazie psich DNA będzie można zbadać każdą znalezioną w mieście kupę i odszukać właściciela czworonoga, który ją pozostawił. „Teraz już nikt nie powie >> to nie mój pies<<” - chwali swój pomysł Stein.

Niemieccy właściciele psów są karani mandatami w wysokości 30-40 euro (140-150 zł) za każdą śmierdzącą „ozdobę”, jaką na trawniku posadzi ich pupil. Jednak w 2008 roku w Rostock ukarano jedynie kilka osób.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj