Dziennik Gazeta Prawana logo

Iza Miko nie ma co na siebie włożyć

3 marca 2009, 18:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wielka histeria przed ważną imprezą dotyka każdą kobietę. Również z ust gwiazdy, której garderoba pęka w szwach, może wydobyć się lament: "Nie mam co na siebie włożyć". Dramat dotknął właśnie Izabelę Miko, która przyjechała do Polski na premierę swojego najnowszego filmu "Kochaj i tańcz".

Gwiazda przybyła objuczona czterema wypchanymi do granic możliwości walizkami. Po czym zamiast odpocząć po 16-godzinnym locie, wybrała się na zakupy.

Śliczna aktorka wraz z mamą przemierzyła wzdłuż i wszerz galerię handlową. Wędrowały od butiku do butiku, szukając odpowiedniej kreacji na uroczystą premierę, która odbędzie się już 5 marca. Impreza za pasem, więc nie można pozwolić sobie na chwilę wytchnienia.

Iza w przymierzalniach spędziła kilka godzin. Mierzyła wszelakie fasony i kolory - począwszy od klasycznej małej czarnej, skończywszy na seksownym fiolecie. Niestety, ostatecznie starania nie przyniosły rezultatów i aktorka wyszła z pustymi rękami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj