Tegoroczna gala Ocarów miała należeć do Jennifer Aniston i Angeliny Jolie - wszystkie media liczyły, że aktorki dadzą im chociaż malutki powodzik do plotkowania przez następny miesiąc. Panie jednak nawet nie spotkały się podczas imprezy. Aniston zachowywała się dość naturalnie, zatem spekulowano, że naprawdę poradziła sobie z rozpadem swojego małżeństwa z Pittem. Otóż nie do końca.
Jen oczywiście była trochę zdenerwowana na tegorocznej gali rozdania Oscarów. Podejrzewano, że obecność w tym samym miejscu Angeliny nie jest jej na rękę. . Mimo to sądzono, że Aniston ma ten problem za sobą - w końcu bezustannie o tym zapewnia. Jednak amerykańskie media donoszą, że . W "In Touch Weekly" czytamy:
"Płakała w limuzynie całą drogę. Była przerażona tym, co może się wydarzyć. Rozmazała sobie cały makijaż. Musiała szybko udać się do toalety, by go sobie poprawić".
Magazyn donosi także, że Ponoć odmówił Angelinie trzymania jej za rękę, by jego była żona czuła się bardziej komfortowo, a raczej mniej niekomfortowo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|