Dziennik Gazeta Prawana logo

Mucha oddwiedza videokabiny w sex-shopie

27 lutego 2009, 14:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Anna Mucha powoli układa sobie życie osobiste. Po rozstaniu z Kubą Wojewódzkim nie wiodło jej się najlepiej, miała także dość żenujący epizod w "Jak oni śpiewają" - zrobiła z siebie przygnębiające widowisko jak głodna sławy amatorka, a nie dobrze rokująca aktorka z "Listy Schindlera". Teraz Ania ma nowego chłopaka, któremu chce dogodzić za wszelką cenę. Choćby musiała odwiedzić pornokino.

Ania , Marcelem. Miłość najwyraźniej jej służy. Aktorka tak bardzo zaangażowała się w związek z baronem, że . Mucha przed randką z ukochanym odwiedziła bowiem sex shop. Jednak nie szukała tam afrodyzjaków czy kajdanek z futerkiem. .

. Po wizycie w sklepie z gadżetami dla dorosłych Ania udała się na krótkie spotkanie z ukochanym. Tam dała upust swoim uczuciom: na szybie samochodu Marcela napisała szminką "Amore mio" (miłości moja - przyp. red.). A gdy ukochany wyszedł jej na spotkanie, rzuciła mu się w ramiona. Jednak spotkanie szybko dobiegło końca, a Mucha pojechała do domu, prawdopodobnie, by czekać na kochanka.

Miło widzieć, że ludzie się kochają, prawda?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj