Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie wpuścili go do samolotu, bo jest ślepy

23 lutego 2009, 12:36
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Paweł Obiukh jest członkiem rosyjskiej organizacji pozarządowej Perspektywa, która zajmuje się pomocą osobom niepełnosprawnym. Nie domyślał się, że sam będzie musiał się zmierzyć z niedorzecznymi przepisami godnymi czasów ZSRR. Gdy chciał polecieć z Moskwy do Kazania w środkowej Rosji, pracownicy linii lotniczej S7 odmówili mu wejścia na pokład samolotu, bo... jest niewidzący.

Według przedstawiciela linii S7 Obiukh już przy zakupie biletu powinien poinformować o swojej niepełnosprawności. Z tym nie zgadza się niedoszły pasażer, który zastrzega, że uprzedził sprzedawcę o swoich kłopotach ze wzrokiem.

Paweł Obiukh w końcu poleciał do Kazania na pokładzie samolotu konkurencyjnych linii Tatar Airlines, które nie sprawiały mu żadnych problemów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj