Były kubański dyktator mimo nie najlepszego stanu zdrowia, dla dam zawsze znajdzie chwilę. Spośród pięciu szefów państw Ameryki Łacińskiej, którzy od początku tego roku odwiedzili jego karaibską wyspę, tylko panie prezydent Argentyny i Chile, Cristiną Fernandez de Kirchner i Michelle Bachelet miały okazję spotkać się z Fidelem osobiście.
Kubański prezydent Raul Castro oświadczył w środę, że jego starszy brat Fidel "nie może przyjmować wszystkich szefów państw przebywających na Kubie. Przyjął dwie przywódczynie, ponieważ to damy".
Dodał, że uprzedził prezydent Argentyny, iż do spotkania może nie dojść, a ta odparła, że "jest damą" i Fidel może przyjąć tak ją, jak i Michelle Bachelet, bo "są tylko dwie". Castro opowiedział o tym na lotnisku w Hawanie, gdzie towarzyszył prezydentowi Gwatemali Alvaro Caballerosowi. Ten ostatni oczywiście nie spotkał się z 82-letnim Fidelem.
Rozmowy z paniami, z których opublikowano fotografie, dały kubańskim władzom okazję do zdementowania plotek o fatalnym stanie zdrowia Fidela Castro, nieobecnego w polityce od 2,5 roku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|