Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd pisze do suki Dorna

20 lutego 2009, 20:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sąd pisze do suki Dorna
Inne
Wystarczy, że były marszałek Ludwik Dorn przyprowadził kiedyś do Sejmu swoją sukę Sabę, a ta stała się znana nie tylko w polityce. Osobowość Saby docenił bowiem teraz także Sąd Rejonowy w Tczewie, który na adres biura poselskiego Dorna przysłał pismo zaadresowane do: "Pani Saby Dorna".

O co chodzi? Ano o to, że żyje w Polsce mężczyzna, który lubi zakładać sprawy w sądzie wszystkim i o wszystko. Na długiej liście pozwanych w jednej z takich spraw, oprócz Donalda Franciszka Ducka i Lecha Kaczyńskiego, znalazła się Saba Ludwika Dorna.

Sąd oczywiście tę sprawę umorzył i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że informację o tym zaadresował "Pani Saba Dorna, ul. Koszykowa 10, 00-564 Warszawa".

Pracownicy sądu, mimo że byli informowani o tym, iż Saba jest czworonogiem i raczej tej informacji nie przeczyta, bo mimo wielkich talentów czytać jeszcze nie potrafi, uparcie piszą do psa Ludwika Dorna.

"Kontaktowaliśmy się z sądem w tej sprawie, ale bezskutecznie" - powiedział DZIENNIKOWI Grzegorz Owsianko, asystent byłego marszałka Sejmu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj