Dziennik Gazeta Prawana logo

Joaquin Phoenix na prochach u Lettermana?

16 lutego 2009, 13:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Aktor odwiedził show Lettermana w ramach promocji nowego filmu, w którym gra główną rolę - "Two Lovers". Niestety, pomimo usilnych prób Davida Lettermana, Joaquin nie był w stanie prowadzić rozmowy. Zarośnięty i w okularach budził zażenowanie, mamrocząc coś pod nosem. Czy jego występ był efektem zażywania narkotyków? A może był to tylko performance i prowokacja?

Aktor pojawił się w programie co prawda ubrany w garnitur, ale cokolwiek nieobecny myślami. Oczy miał zakryte okularami przeciwsłonecznymi, których nie zdjął podczas nagrania. Głos mu się łamał, a język plątał.

Letterman pytał, co może zrobić, aby aktor poczuł się lepiej, ale ten tylko powtarzał, że czuje się dziwnie. Nerwowo drapał się po swojej hippisowskiej fryzurze, zaciskał dłonie, popijał wodę i wyglądał, jakby tylko udawał, że jest zainteresowany rozmową z legendą telewizji.

David Letterman robił za to co mógł, żeby uratować występ aktora. Zadawał pytania pomocnicze, próbował dowiedzieć się czegoś o pracy nad promowanym właśnie filmem, ale aktor nie dawał łatwo sobą kierować. Kiedy Letterman zwrócił mu uwagę, że przez gumę w ustach mamrocze i nie słychać co mówi, Phoenix wyjął gumę i po prostu przykleił ją do biurka prowadzącego.

Na dodatek oświadczył, że film "Two Lovers" będzie ostatnim w jego karierze, bo aktorstwo już go znudziło. Teraz jest zainteresowany graniem hip-hopu i choć jego dotychczasowe występy nie zyskują mu nowych fanów, zamierza się tym zająć na poważnie.

Na koniec występu Letterman dowcipnie skwitował całą sytuację, mówiąc, że mu przykro, że Joaquina nie mogło być z nimi tego wieczoru…

Zobacz dziwne zachowanie Joaquina

p

Występ aktora był tak dziwny w porównaniu z innymi jego wywiadami telewizyjnymi, że zaczęto spekulować czy być może jest to jakaś gra, przygotowanie się do kolejnej roli lub mały performance na poczet własnej biografii, którą właśnie kręci Casey Affleck.

Najprostszym rozwiązaniem byłoby pomyśleć, że aktor naćpany albo na lekach pojawił się w studiu, bo tak kazali mu zrobić producenci, jednak amerykańscy widzowie nie rzucają szybko w niełaskę swoich ulubionych gwiazd.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj