Dziennik Gazeta Prawana logo

Spóźnialscy nauczyciele zostali wychłostani

13 lutego 2009, 20:41
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Kiedyś, gdy uczeń spóźniał się do szkoły, dostawał za karę linijką po otwartej dłoni. Dziś w Tanzanii za spóźnienie chłostę wymierza się nauczycielom.

Albert Mnali, komisarz jednego z tanzańskich okręgów, miał dość, że nauczyciele pracujący w jemu podlegających szkołach notorycznie spóźniają się do pracy. Czasem zdarzało się, że nie przychodzili przez kilka kolejnych dni.

Postanowił sięgnąć po najbardziej drastyczne środki. Miejscowemu szefowi policji kazał ukarać czterema batami 16 najbardziej opornych nauczycieli w tym dwie kobiety.

Kara, jaką wymierzył swoim podwładnym, nie spotkała się z przychylnością tanzańskiego ministerstwa edukacji. Minister określił ją jako absurdalną i wysłał komisarza na badania psychologiczne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj