Dziennik Gazeta Prawana logo

Miecz stanął w gardle Chińczykowi

11 lutego 2009, 21:36
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Strachu i wstydu najadł się pewien połykacz mieczy z chińskiego miasteczka Dengta. Wang Liang wykonywał ten numer już od 8 lat. Chciał go trochę urozmaicić i zamiast prostej szpady, jakiej zwykle używał, wziął zakrzywioną. Niestety nie był to najlepszy pomysł. Broń podczas połykania wyszedł mu bokiem...

Jak powiedział później lokalnemu dziennikowi Huashang Morning Post, podczas łykania ostrza poczuł nagle ostry ból. Gdy je wyjął, okazało się, że miecz przebił jego przełyk, robiąc w nim półtoracentymetrową dziurę.

Doktor Sun Lianhong, który operował pechowego połykacza, powiedział, że miał ogromne szczęście, że szybko trafił na stół operacyjny. Bez natychmiastowej pomocy mógł dostać infekcji, której skutkiem mogła być nawet śmierć - mówi lekarz. Zabieg łatania uszkodzonego gardła trwał aż cztery godziny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj