Dziennik Gazeta Prawana logo

Co przeczytasz w miejskim szalecie

11 lutego 2009, 11:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wydawać by się mogło, że napisy na ścianach toalet raczej trudno nazwać literaturą. Na pewno nie jest tak na Szetlandach, wyspach położonych na północy Szkocji. Tamtejsze władze chcą, by poezja trafiła niemal dosłownie pod strzechy i zamierzają umieszczać w toaletach publicznych wiersze.

W szetlandzkich toaletach próżno będzie szukać sonetów Szekspira czy ballad Byrona. Wygódkowymi autorami mają być ci, którzy z tych przybytków korzystają, a wyłonić ich ma trwający właśnie konkurs. Taka objętość pozwoli na zapisanie ich na toaletowej ściance na tyle dużą czcionką, by siedzący, skupiony czytelnik, bez trudu mógł je odczytać. Projekt „Bard w kibelku” ("Bards in the Bog") koordynuje lokalna poetka Jen Hadfield, która Co trzy miesiące na ściany toalet będzie trafiać sześć najlepszych poematów.

. Projekt jest traktowany na tyle poważnie, że zaangażowały się weń tak szacowne instytucje jak Wszyscy mają nadzieję, że akcja zachęci do czytania wierszy. Być może kibelkowa atmosfera, która jest tak pomocna przy skupieniu, zainspiruje mieszkańców Szetlandów, by sami spróbowali swych sił w poezji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj