Dziennik Gazeta Prawana logo

Malował Obamę, może trafić za kratki

9 lutego 2009, 10:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kalifornijski artysta Shepard Fairey, który jest twórcą popularnego w trakcie kampanii prezydenckiej plakatu z wizerunkiem Baracka Obamy, może trafić za kratki. W piątek został aresztowany za niszczenie mienia. Choć zwolniono go po kilku godzinach, już dziś będzie musiał wysłuchać zarzutów.

38-letni artysta został zatrzymany w Bostonie późnym wieczorem, gdy wybierał się do Instytutu Sztuki Współczesnej na uroczystość promującą jego pierwszą wystawę. Podstawą aresztowania były nakazy wystawione 24 stycznia, oskarżające go o umieszczenie graffiti na kilku budynkach w okolicach Massachusetts Avenue i Newbury Street oraz linii kolejowej przy Boston University Bridge. Dziś w sądzie okręgowym Brighton lub Roxbury Faireyowi zostawioną postawione zarzuty, a jeśli zostanie uznany winnym, może trafić do więzienia nawet na trzy lata.

Piątkowe aresztowanie to już 14. w karierze Faireya i nie oznacza dla niego końca kłopotów. W ubiegłym tygodniu agencja Associated Press oskarżyła go o wykorzystanie bez pozwolenia zdjęcia Baracka Obamy z kwietnia 2006 r. autorstwa Manniego Garcii. Prawnik artysty zapewnia jednak, że nie zostały złamane zasady dozwolonego użytku własności intelektualnej i obie strony będą dążyć do ugody.

Fairey zyskał sławę, gdy na początku zeszłego roku przerobił zdjęcie AP, malując je w barwy amerykańskiej flagi, dodając wielki napis „Hope” (nadzieja) i przedstawiając w ten sposób kandydata niemal jak rewolucyjnego herosa. W lutym wydrukował tysiące ulotek i plakatów z tym wizerunkiem i zaczął nimi oklejać ściany budynków w Los Angeles i San Francisco. W ciągu kilku dni jego dzieło zyskało dużą popularność i przyjęło się nawet jako nieoficjalne logo kampanii Obamy. Wyborcy, aby okazać swoje poparcie dla senatora z Illinois, drukowali plakat Faireya jako transparent, umieszczali go na swoich stronach internetowych, rozsyłali pocztą elektroniczną i nosili z nim plakietki.

Również demokrata dostrzegł, jak bardzo Fairey mu pomógł. „Polityczne przesłanie w twojej pracy zachęciło Amerykanów, by uwierzyli, że można zmienić status quo. Twój obraz, czy umieszczony w galerii, czy na znaku stop, ma niezwykły wpływ na ludzi” – dziękował listownie.

Fairey jest uważany obecnie za jednego z najciekawszych streetartowców świata. Jego inspirowane sztuką Andy’ego Warhola dzieła znajdują się m.in. w muzeach w Los Angeles, Nowym Jorku i Londynie. Czerwono-niebieski plakat Obamy w styczniu 2009 r. został nabyty przez waszyngtońską National Portrait Gallery i włączony do stałej kolekcji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj