Dziennik Gazeta Prawana logo

Pochwalił się policji, że handluje heroiną

4 lutego 2009, 21:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Amerykanie uchodzą za niezbyt mądry naród, ale to, co zrobił jeden z mieszkańców Cleveland to prawdziwy szczyt głupoty. Zadzwonił na policję i podczas rozmowy z dyspozytorką sprzedawał narkotyki.

W sobotni wieczór mieszkaniec Cleveland w stanie Ohio niejaki Alejandro Melendez zadzwonił pod amerykański numer alarmowy 911 i zgłosił dyspozytorce, że jest śledzony przez dwóch uzbrojonych mężczyzn.

Nagle, rozmowa się urwała, więc dyspozytorka oddzwoniła do niego. Alejandro odebrał telefon, ale poprosił, by poczekała chwilę. W tle, dała się słyszeć wyraźna rozmowa, która jednoznacznie sugerowała, że Melendez sprzedaje komuś paczuszkę z heroiną.

Dyspozytorka powiadomiła policję, która podjechała pod wcześniej wskazany przez Alejandra adres. Funkcjonariusze zatrzymali go z ukrytymi w spodniach narkotykami, których nie zdążył wcześniej sprzedać. Teraz odpowie i za handel narkotykami i za własną głupotę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj