Pomysłowość ludzka nie zna granic. Na szczęście, zdarzają się od czasu do czasu i takie granice, które są nie do przekroczenia. Tak było w przypadku pewnego Australijczyka, który wracał do swego kraju z Dubaju.
Celnicy z lotniska w Melbourne nieco bardziej zainteresowali się australijskim turystą, . Po dalszych poszukiwaniach w schowku w pasku odkryli nasiona bakłażana, których cwany mężczyzna nie zadeklarował przy odprawie.
Służby lotniskowe postanowiły drążyć dalej... Ku zaskoczeniu wszystkich w jego spodniach znaleźli... dwa żywe gołębie. Były ukryte na wysokości ud pod spodniami i leginsami.
Australia jest znana z bardzo surowych przepisów dotyczących przewozu żywych zwierząt. Za ich przemyt grozi oraz grzywna w wysokości 110 tys. dolarów australijskich (ok. 240 tys zł).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane