Dziennik Gazeta Prawana logo

Podchodził do lądowania i robił zdjęcia

30 stycznia 2009, 11:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Japończycy to bez wątpienia bardzo pomysłowy naród. Konstruują roboty-psy, samochody, które na kropli paliwa przejadą setki kilometrów, przodują w konstruowaniu najnowocześniejszych modeli komputerów. Jednak pewien pilot japońskich linii All Nippon Airways przeszedł samego siebie. Robił zdjęcia telefonem komórkowym... w czasie startu i lądowania.

Prawo lotnicze zabrania wszystkim osobom przebywającym na pokładzie samolotu używania urządzeń, które naruszają procedury bezpieczeństwa. Jednym z nich są właśnie telefony komórkowe, które powinny być podczas lotu wyłączone. Jednak 31-letni pilot stwierdził, że przepisy nie muszą dotyczyć kapitana i ku własnej radości strzelał fotki z lotu ptaka. Na szczęście za sterami siedział drugi pilot, który mógł czuwać nad bezpieczeństwem pasażerów.

Mężczyzna sesję zdjęciową robił sobie podczas startów i lądowań na lotniskach w Kochi i Osace. Swoje dzieło umieścił potem na jednym z portali społecznościowych. Japońskie Ministerstwo do spraw Gruntów, Infrastruktury i Transportu wystosowało ostrzeżenie wobec linii lotniczych niesfornego kapitana. Te zawiesiły pilota i rozważają podjęcie wobec niego kroków dyscyplinarnych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj