Czworonogi żyjące w mieście, zwłaszcza szczeniaki, narażone są na ciągły stres, a nawet problemy psychiczne. Ich skutki zaś będą już problemem również dla właścicieli i ich otoczenia – alarmują trenerzy Ośrodka Szkolenia Psów Pastel.

Reklama

Konsekwencjami psiego stresu może być między innymi agresja, uruchomienie mechanizmu ucieczki albo prawdziwy pieski bunt. To wcale nie tak łatwo sprawić, by spacer był miłą chwilą nie tylko dla właściciela, ale i jego psa.

Dlatego ośrodek przygotował cykl wykładów pod nazwą „Sztuka dorastania”. Właściciele czworonogów będą mogli przygotować się do wychowania psa w wielkim mieście i reagowania na pierwsze oznaki stresu swoich pupili.

A jak rozpoznać, że naszego pupila zjada wielkomiejski stres? Nie tylko nam pocą się dłonie w pełnych napięcia chwilach. Również psy mają w takich momentach spocone poduszki łap. Podobnie jak nam, psom zapiera dech w piersi w momentach stresu, zaczynają więc oddychać szybko i płytko. Kolejną oznaką są uważane za jakże urocze zmarszczki na czole. Zaalarmować nas powinna też zarówno hiperaktywność, jak i nadmierna ospałość i ziewanie. Wykłady mają odbywać się w wielu miastach Śląska. Niestety, bez psów.

Tu znajdziesz więcej szczegółów na temat wykładów