Rosyjscy monarchiści chcieli na Placu Czerwonym w Moskwie urządzić sobie happening, którego głównym bohaterem miał być Włodzimierz Lenin. Z okazji 85. rocznicy śmierci wodza rewolucji mieli przebrani za mumie wmieszać się w tłum komunistów z wieńcami. Niestety, wcześniej wyjawili swój plan mediom i rosyjska milicja wsadziła dowcipnisiów za kratki zanim zdążyli cokolwiek zrobić.
Milicja aresztowała 25 "mumi" i zamknęła na wszelki wypadek Plac Czerwony. Monarchiści chieli w ten sposób zwrócić uwagę na to, że ponad 70 procent Rosjan chce, żeby zamumifikowanego Lenina zabrano z Mauzoleum w centrum miasta i normalnie pochowano
"Chcemy, by władze Moskwy i komuniści wreszcie zakopali Lenina na cmentarzu w Petersburgu" - mówił agencji Ria Novosti jeden z monarchistów.
Monarchiści, owinięci bandażami i niosący trumny, chcieli wmieszać się w tłum ludzi z wieńcami. Grzecznie i po cichu, "jak to mumie czynią", mieli chodzić po Placu Czerwonym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|